Translate

środa, 7 listopada 2012

Wacek skocony [Rodział I]

Noż kurwa, jakieś palanty stoją pod kioskiem - pomyślałem..
Podszedłem dalej, ujrzałem że jeden z nich walił sobie konia w krzakach, zaś drugi kocił dzieci z 1 klasy.
No nie mogłem uciec, jak ciota więc szedłem w ich kierunku. Jedna łysa pała podeszła i się spytała ..
- Stóóój !Mały kutasie , 1 gimnazjum? - zapytał szczerząc się jak pierdolnięty do sera.
- No, duży chuju.Chcesz mi narysować chuja na czole? Dawaj.. naśle moją babkę i ci narysuje pizdę na mordzie. - odpowiedziałem.
-Babcie powiadasz.. Myślisz że,boje się jakiegoś mamuta, z ryjem jak szczur. Chodź gówniarzu mały..
Po czym wziął flamaster, i narysował mi fiuta ma czole. Niestety ja z pokorą musiałem znieść kutasa na czole.Na koniec powiedziałem..
- Nie zdziw się jak bedziesz miał jutro pipkę na czole.
a on na to..
- Hhaahahahahahahaha bu , spierdalaj!
Udałem się ku domu. Przechodziłem przez plac zabawa. A na nim..?Upośledzone dzieci z matkami.Gdy popatrzały na mnie, pytały sie swoich matek co to jest? , co ma ten chłopak na czole? Niestety kurwa, tak"cicho" pytały że, aż wcale nie było słychać. Wkurwiony odpowiedziałem:
-To jest chuj, penis,fiut , małe trole.
Matki popatrzały się , i oburzone mym zachowaniem powiedziały:
- Co za niewychowany człowiek..
A ja na to:
-Spierdalać, dewoty!
Gdy zaszedłem do domu, babka znów robiła bimber.Ujrzała że mam chuja, i powiedziała..
-Co ci się stało Wacek? Chuja ci się zachciało? Jak chcesz to dziadek ci pokaże..
- Nie, babciu. Skocili mnie..
- Skocili cie mój kochany wnuku ?- Zapytała.
-No , narysowali mi chuja ślepa jesteś czy udajesz pierdolniętą ? - zapytałem.
-Ohh , Gienek bujnij się, się cwelu do kuchni , zobacz twój wnuk ma twego kutasa na głowie. - zawołała .
- Wnuku , widać że ptaszki ci w głowie ,moja krew , ja w  twoim wieku tylko o tym - powiedział.
-A , jebcie się! - odpowiedziałem.
Potem , poszedłem ,zmyć fiuta , no cóż trudno było, flamaster permanentny. Po 30 minutach zmyło się , ale nie do końca. Przyszedł czas na kolacje..Babcia zawołała.
-Wacek , na dół szmaciarzu!
-Już idę, kochana babciu. - odpowiedziałem..
Na dole jak zwykle , miska pełna alkoholu, ale zaraz !To był wiśniowy bimber.
Wszyscy patrzyli się z niepokojem czy, spróbuję , wkurwiało mnie to wiec zapytałem.
-Co się gapicie, szelmy jebane ? Nigdy dziecka nie widzieliście ..?!
A oni na to :
- No ,Wacuś , no wiesz, spróbuj..
-Co to jest te pływające kurwa? - zapytałem..
-To są paznokcie, dziadka, i moje - odpowiedziała babcia.
Raz kozi śmierć spróbowałem.. Po czym od razu wyjebałem miskę na ściane.
Babcia się spytała:
-Co ci kurwa nie smakuje? Ożesz kurwa , moją ściane zachlapałeś , którą malowałam tyle czasu farbami z kiosku , wypierdalaj na górę bo cię zarżnę!
Przestraszyłem się , ponieważ już raz zarżnęła psa , ponieważ zrobił stolec, na talerz , po czym uciekłem do pokoju, i poszedłem spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz