Zjawiłem się na boisku. Jakieś dewoty śpiewały, o ptaszkach. Gdy ujrzałem gimnazjalne bagno, odrazu pomyślałem że moja matka wybrała dobrą drogę. Zaszedłem do sekretariatu, jego widok przeprawił mnie o dreszcze, aż musiałem poczochrać moje chemikalia. Nagle za biurka wyszła, baba z cycami jak arbuzy , z głową kwadratową jak w minecraft, i z nosem.. Od razu było widać że, to siostra Nicki Minaj, i zapytała.
-Czego szukasz mały robaczku? - aż zaczeło mnie telepać , aby powiedzieć do niej"szukam prezerwatywy,gruba wiedźmo", ale nie chciałem mieć problemów w pierwszy dzień szkoły , i nie chciałem aby wezwali moją matkę czy babcie, bo w domu znów musiałbym, masować nogi dziadka więc odpowiedziałem wieśniackim głosem:
- Paani! Do jakiej ja klasy chodzę?!
a ona..
- Jak się nazywasz? - zapytała.
- Wacław Rozprówacz - odpowiedziałem..
- Oh Wacławie, jesteś przydzielony do klasy 1A, idź na boisko, zaraz rozpocznie się rozpączencie roku. -Odpowiedziała tak radosnym głosem, jak moja matka podczas przemówienia na grobie cioci Andzi.
Więc wyszedłem , chciałem pierdolnąć drzwiami , ale nie zrobiłem tego, ponieważ ledwo na zawiasach sie trzymały.Na korytarzu, szkoły jebało szczochami, a"charujące" na nim woźne, siedziały w zapleczu i gadały o śmierci Hanni Mostowiak.Również przeżywałem tą śmierć , ale nie mogłem znów na nowo, otworzyć tego co zamknełem. Ruszyłem dalej. Przed szkołą stały już klasy i nauczyciele , z kartkami. Widziałem kartkę z napisem "1A"więc poszedłem tam , a moje myśli mówiły " Ja pierdole , znów się zaczyna "Obóz School".
Facet stał się darł:
- Klasa 1 A , proszę tutaj idziemy na boisko.
Wszyscy już stali , niestety miałem takie szczęście, gdyż stałem koło śmierdzącej Frani.Cały czas brakowało mi powietrza.
Na rozpoczęciu roku wyszła , ładna sexi , zgrabna dyrektorka , w miniówce , i w gorsecie, wszyscy panowie na nią się patrzyli . Gdy rozpoczęła mówić , wszyscy patrzyli jej się w piersi.Wniesiono, sztandar szkoły. Drugie klasy zaczeły gwizdać , klnąc i pluć.Nagle z tłumu rozbieg się głos.
- Uspokoić się małe,dzikie chuje!
I nagle zapanowała cisza. Zaczęto śpiewać hymn.
Po hymnie , wychowawcy zaprosili nas do klas. No cóż.
W klasie facet zaczął się przedstawiać.
- Nazywam się Fryderik Sałata, będą waszym wychowawcą, a zarazem nauczycielem W-f.
I zaczął pierdolić o jego fantazjach jakie chciałby przeżyć w ciągu roku..
Frania powiedziała do mnie :
- Ale masz ładny krawat Wacku
Jej odór z ryja był gorszy niż wybijające szambo.
odpowiedziałem:
- Byś się umyła, kurwa anie, jebiesz, pożyczyć ci pastę?
Zaś ona na to:
- Ja się myję ,a to co czujesz to zapach z Avonu, odpierdol się ode mnie upośledzony cwelu.
Ja na to:
- Z Avonu..? Pewnie mama ci kupuję, widziałem ją ostatnio przy domu publicznym
Na to, wstała i przypierdoliła mi w twarz po czym wyszła z klasy..
Pan zapytał się:
- Czyżby się coś stało..? Moglibyście otworzyć okna? Chyba coś kanalizacja wybiła w łazienkach bo strasznie śmierdzi.
- Dobrze , dobrze .. - odpowiedziała klasa.
Po tym , pan przedstawił nam program nauczania , podziękował nam i opuściliśmy szkołę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz